Chłopcy z Placu Broni - streszczenie szczegółowe
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Chłopcy z Placu Broni otoczyli przeciwników i zaczęli wypierać ich z Placu. Na placu boju został tylko Feri Acz, samotny i pokonany. Obok niego leżał Nemeczek. W szeregach zwycięzców zapanowała euforia. Chłopcy wznosili radosne okrzyki. Boka po chwili wrócił w towarzystwie Słowaka. Przyniósł wodę z tartaku. Wszyscy zgromadzili się wokół nieprzytomnego Nemeczka. Jano ułożył ostrożnie malca na szańcu i delikatnie zwilżył mu twarz. Po paru minutach chłopiec otworzył oczy i uśmiechnął się, nie wiedząc, co się stało. Chłopcy chórem odpowiedzieli, że zwyciężyli, a Boka odparł, że to Nemeczkowi zawdzięczają swoją wygraną. Malec nie chciał w to uwierzyć. Wyjaśnił, że rodzice nie pozwolili mu wychodzić z domu, lecz kiedy został sam, zdawało mu się, że słyszy głos Kolnaya, który wzywał go na pomoc. Potem usłyszał Bokę, który nie kazał mu przychodzić na Plac Broni. Dlatego wyskoczył z łóżka, ubrał się i uciekł z domu. Opowiadał to z przejęciem i nagle zaniósł się kaszlem.

Boka uspokoił go i zdecydował, że muszą zanieść malca do domu. Przedtem wypuścił jeńców z budki. Na placu został tylko Feri, którego generał kazał zostawić w spokoju. Wszyscy zasalutowali wodzowi przeciwników i nawet Nemeczek podniósł się z trudem, stając na baczność. Feri oddał honory i opuścił Plac. Oręż wroga leżał na stercie przed chatką stróża, a na fortecy numer trzy powiewała chorągiewka, którą Gereb odebrał Sebeniczowi w zaciekłej walce. Widok zdrajcy zaskoczył Nemeczka, lecz Boka wyjaśnił, że Gereb zmazał swoją winę i odzyskał stopień porucznika. Deżo podziękował i nieśmiało przypomniał, że Nemeczek nadal był tylko szeregowcem. Boka mianował malca kapitanem, a wszyscy wiwatowali na cześć tego, który trzykrotnie ratował ich z opresji.

Nieoczekiwanie na Placu pojawiła się zapłakana matka malca, która od dłuższego czasu go szukała. Wzięła syna na ręce i ruszyła do domu, a cała armia szła za nią, uformowana w dwuszereg. W bramie domu kobieta zatrzymała się, ponieważ Nemeczek wyrwał się z jej objęć i stanął przed kolegami. Chłopcy kolejno uścisnęli jego drobną dłoń. Po chwili wraz z matką zniknął w ciemnej sieni. Koledzy w milczeniu patrzyli w okno mieszkania malca i zaczęli powoli rozchodzić się do domów. Przed bramą został jedynie Boka, który przekonawszy się, że jest sam, rozpłakał się, przeczuwając, że Nemeczek umiera. Po pewnym czasie zbliżył się do niego ojciec malca, wracający od klienta, u którego był z przymiarką garnituru. Mężczyzna bez słowa objął chłopca i również rozpłakał się. Potem poprosił Janosza, by wrócił do domu i wszedł na podwórze. Boka otarł łzy, lecz nie odszedł, czując, że jego obowiązkiem jest trwanie na honorowej warcie w chwili, kiedy umierał jego wierny żołnierz. Zaskoczony dostrzegł Feriego, który zatrzymał się przed domem Nemeczka. Przeciwnicy spojrzeli na siebie, lecz nie odezwali się ani słowem. Po jakimś czasie odeszli do swoich domów. Chłopiec leżał na łóżku, oddychając ciężko i wsłuchując się w wiatr, uderzający w szyby.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 - 


  Dowiedz się więcej
1  Chłopcy z Placu Broni - streszczenie w pigułce
2  Ferenc Molnár – nota biograficzna
3  Deżo Gereb – charakterystyka postaci



Komentarze
artykuł / utwór: Chłopcy z Placu Broni - streszczenie szczegółowe


  • A ja mam jutro z tego sprawdzian a dziś dopiero wypożyczyłam książkę.Czytam i czytam i jestem na stronie 24 i postanowiłam zajżeć do streszczeń..Jutro spr a ja nic nie wiem!
    Kiniusia;** (smsgak {at} onet.pl)

  • Moim zdaniem ta książka jest najwspanialsza;* jaką w życiu czytałam. Przy ostatnich stronach aż się poryczałam, naprawdę zachęcam do przeczytania jej;*;*
    Matylda (Drachowo21 {at} wp.pl)

  • tak, tak... książka- jest książką , ale jak nie fortunnie może zareagować człowiek ... było nudne... przyznaje ...ale gdy się wczułam...naprawdę fajna książka! Sama mam ją jako lekture , a jestem dziewczyną i tak mi się podobała!
    wiktoria (wikulinka {at} poczta.onet.pl)

  • Książka była super, na końcu po prostu się rozpłakałam jak małe dziecko. Żałuję, że nie przeczytałam tej książki tylko samo streszczenie. Wiem, że to tylko zwykła opowieść, ale bardzo przykra.
    Monika ()

  • musze przeczytać na jutro więc siedze i ją czytam bo mi sie wcześniej nie chcialo ale po krótkim przeczytaniu stwierdzam ze jet to fajna książka :D:D:D:D
    Damianxd97 (dam-kry294 {at} wp.pl)

  • Książka dość ciekawa. Płakałam przy niej... Szkoda mi Nemeczka. Zresztą zauważyłam, że większością osób jest im go żal. A tak z ciekawości co to jest ten KIT ?! ;D Nie mam pojęcia xD Jak w necie wpisywałam to było coś tam, że do zestawu lustrzanki jest dołączany kit!... Plis o odp. z góry dzięki :*
    Po co ?! (malanati3 {at} wp.pl)

  • Nie lubię książek ze smutnymi zakończeniami , ale początek był fajny!!!!!!!!! :D:D:D ;P zajrzałam tu tak z ciekawości ,bo tę książkę miałam w poprzedniej klasie**]]
    Kiciuśśśśśśśśśśśśś (justszw {at} wp.pl)

  • Książka jest świetna. Tylko ta końcówka... Nienawidzę książek w których opisana jest śmierć >:( Pod koniec książki tak się poryczałam, aż nie mogłam przestać. Nemeczek był bohaterem! Oddał życie za swoją "ojczyznę". Żeby taką książkę dawać jako lekturę do V klasy!
    Monika (monipony {at} wp.pl)

  • Książka nawet fajna, bardzo mnie wciągnęła. Tak, jak wszystkim, mnie też było szkoda Nemeczka. Bardzo się cieszę, że jest tu takie streszczenie, bo muszę napisać o wybranej przygodzie i to mi się bardzo przyda.
    Domcia ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: