Chłopcy z Placu Broni - streszczenie szczegółowe
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Tymczasem na Placu Broni trwały przygotowania do bitwy. W pewnym momencie Gereb zbliżył się do Boki i poprosił go o pozwolenie walki w pierwszym szeregu na szańcach, aby wszyscy koledzy go widzieli. Generał przyjrzał mu się uważnie i stwierdził, że jest porządnym chłopakiem. Nieco zmieszany szeregowiec zasalutował i wyznał, że te słowa bardzo go ucieszyły. Po chwili ukrył się w rowie, a Barabasz, którego zastąpił, wspiął się na fortecę. Przez następnych kilkanaście minut wszyscy z niecierpliwością wyglądali nadejścia przeciwników. Boka po raz ostatni dokonał przeglądu swojej armii, sprawdził budkę stróża Jano, w której mieli zostać zamknięci pojmani wrogowie i zbliżył się do szańca. Stanął na nasypie, przemawiając do żołnierzy i uświadamiając ich, że to w ich rękach spoczywają losy bitwy. Odpowiedział mu gromki okrzyk chłopców. Następnie wraz z adiutantem wszedł na dach budy, by stamtąd dobrze widzieć cały plac.

Sześć minut później wszyscy usłyszeli sygnał trąbki, zapowiadający zbliżanie się wroga. Boka, pobladły z wrażenia, zaczął obserwować armię nieprzyjaciela przez lornetkę, po czym wydał Kolnayowi rozkaz do trąbienia. Amię czerwonych koszul prowadził starszy z braci Pastorów. Zatrzymali się w bojowym szyku tuż przy bramach, prowadzących na Plac Broni. Boka przez chwilę wpatrywał się w Feriego i nagle zaczął skakać z radości, krzycząc, że są uratowani. Ucałował Kolnaya, który niczego nie rozumiał Janosz wyjaśnił mu, że armia czerwonych koszul podzieliła się na dwie grupy i jedna z nich czeka, aż grupa dowodzona przez Pastora rozbije przeciwnika. Obaj zeszli z dachu i ruszyli na pomoc. Tymczasem bataliony, rozstawione od ulicy Marii doskonale zrealizowały swój plan. Chłopcy, udając panikę, biegali po tartaku, a czerwoni uganiali się za nimi z wrzaskiem.

Po chwili Kolnay dał sygnał do bombardowania. Boka wysłał go na szaniec, by powiedział żołnierzom, że mają cierpliwie czekać. Za tartakiem rozlegały się okrzyki walczących chłopców. Barabasz cały czas celował w starszego Pastora, który ryczał ze złości. Piechota, ukryta w budce i wozowni, czekała na rozkaz do ataku. Boka zauważył, że bomby piaskowe kończą się i bombardowanie zaczyna słabnąć. Nadal wierzył w zwycięstwo, chociaż forteca numer dwa przerwała ogień. Wówczas wysłał adiutanta z rozkazem dla piechoty. Chłopcy nadciągnęli z odsieczą w samą porę. Przeciwników ogarnęła panika. Zaskoczeni i zdezorientowani po chwili przekonali się, że walczą z chłopcami, którzy jakiś czas temu uciekali przed nimi. Boka również zaczął mocować się z jednym z wrogów, który widząc, że nie zdoła go pokonać, podciął mu nogi. Razem z Kolnayem wepchnęli nieuczciwego przeciwnika do budki stróża. Generał znów włączył się do boju. Adiutant ruszył z rozkazem wzmocnienia fortec do załóg pierwszej i drugiej fortecy.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 - 


  Dowiedz się więcej
1  Chłopcy z Placu Broni - recenzja
2  Uniwersalizm „Chłopców z Placu Broni"
3  Sens śmierci Nemeczka



Komentarze
artykuł / utwór: Chłopcy z Placu Broni - streszczenie szczegółowe


  • A ja mam jutro z tego sprawdzian a dziś dopiero wypożyczyłam książkę.Czytam i czytam i jestem na stronie 24 i postanowiłam zajżeć do streszczeń..Jutro spr a ja nic nie wiem!
    Kiniusia;** (smsgak {at} onet.pl)

  • Moim zdaniem ta książka jest najwspanialsza;* jaką w życiu czytałam. Przy ostatnich stronach aż się poryczałam, naprawdę zachęcam do przeczytania jej;*;*
    Matylda (Drachowo21 {at} wp.pl)

  • tak, tak... książka- jest książką , ale jak nie fortunnie może zareagować człowiek ... było nudne... przyznaje ...ale gdy się wczułam...naprawdę fajna książka! Sama mam ją jako lekture , a jestem dziewczyną i tak mi się podobała!
    wiktoria (wikulinka {at} poczta.onet.pl)

  • Książka była super, na końcu po prostu się rozpłakałam jak małe dziecko. Żałuję, że nie przeczytałam tej książki tylko samo streszczenie. Wiem, że to tylko zwykła opowieść, ale bardzo przykra.
    Monika ()

  • musze przeczytać na jutro więc siedze i ją czytam bo mi sie wcześniej nie chcialo ale po krótkim przeczytaniu stwierdzam ze jet to fajna książka :D:D:D:D
    Damianxd97 (dam-kry294 {at} wp.pl)

  • Książka dość ciekawa. Płakałam przy niej... Szkoda mi Nemeczka. Zresztą zauważyłam, że większością osób jest im go żal. A tak z ciekawości co to jest ten KIT ?! ;D Nie mam pojęcia xD Jak w necie wpisywałam to było coś tam, że do zestawu lustrzanki jest dołączany kit!... Plis o odp. z góry dzięki :*
    Po co ?! (malanati3 {at} wp.pl)

  • Nie lubię książek ze smutnymi zakończeniami , ale początek był fajny!!!!!!!!! :D:D:D ;P zajrzałam tu tak z ciekawości ,bo tę książkę miałam w poprzedniej klasie**]]
    Kiciuśśśśśśśśśśśśś (justszw {at} wp.pl)

  • Książka jest świetna. Tylko ta końcówka... Nienawidzę książek w których opisana jest śmierć >:( Pod koniec książki tak się poryczałam, aż nie mogłam przestać. Nemeczek był bohaterem! Oddał życie za swoją "ojczyznę". Żeby taką książkę dawać jako lekturę do V klasy!
    Monika (monipony {at} wp.pl)

  • Książka nawet fajna, bardzo mnie wciągnęła. Tak, jak wszystkim, mnie też było szkoda Nemeczka. Bardzo się cieszę, że jest tu takie streszczenie, bo muszę napisać o wybranej przygodzie i to mi się bardzo przyda.
    Domcia ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: